piątek, 30 maja 2014

It's My Life

Dzisiaj będzie notka o butach :)
Vans'y, Converse'y czy creepres'y? Czyli które ładne a które wygodne ?

Zacznę od butów które mam najdłużej i znajdują się u mnie na 1 miejscu- Converse'y



Mam je od marca zeszłego roku i stwierdzam, że są to najwygodniejsze buty jakie kiedykolwiek miałam na nogach i ze wszystkich moich butów przeżyły najwięcej czyli:
-chodzenie po górach
-deszcz
- i jakieś 3-4 wycieczki na których naprawdę dużo chodziłam
Na początku nie byłam co do nich przekonana bo białe, szybko się brudzą itp. ale już po paru dniach stwierdziłam, że są tak wygodne jak żadne inne buty. I w sumie do tej pory nie są nigdzie rozklejone ani zepsute jedyne co to starte znaczki od środka i z tyłu od prania w pralce 

Buty które mam 6 miesięcy- creepersy


Buty na 4 cm platformie, wytrzymałe i bardzo ciężkie. Ja mam akurat z ćwiekami z tyłu i na przodzie, co widać na zdjęciu, nie są one za bardzo wygodne ponieważ są ciężkie a najgorsze jest w nich to, że jeżeli zahaczy się o jakiś kamyk, źle położoną kostkę to strasznie boli noga. Ale mają też swoje plusy- jest się w nich wyższym, bardzo ładnie,moim zdaniem, wyglądają i pasują nie tylko do spódnic ale też do spodni i sukienek.


Vans'y które mam 3 miesiące i miałam je 4-5 razy na nogach



Moje Vans'y są koloru białego a dodatki tj. metka, wkładka, sznurówki itp. są neonowo różowe. Za dużo się o nich nie rozpiszę ponieważ tak jak jest wyżej napisane miałam je na sobie tylko 4-5 razy. Jak na razie są wygodne i nie narzekam też na ich wygląd bo są ładne i dziewczęce :)
Na tym kończę dzisiejszą notkę i mam nadzieję, że wyświetleń będzie coraz więcej :)

2 komentarze:

  1. bardzo fajnie czyta się twojego bloga, z pewnością będę wpadać częściej :*:)

    OdpowiedzUsuń